Domek Loretański w Gołębiu – fundatorzy

Domek Loretański w 1916 roku, źródło zdjęcia tu.

We wrześniu 2018 roku będziemy obchodzić 380. rocznicę konsekracji Kościoła pod wezwaniem św. Floriana, św. Katarzyny i Wniebowzięcia NMP oraz Domku Loretańskiego w Gołębiu.

Zespół kościelny (kościół, Domek Loretański i ogrodzenie kościelne) w Gołębiu wpisuje się w nurt zwany „renesansem lubelskim”, łączący cechy form renesansowych, manierystycznych i barokowych ze stylistyką lokalną. Budowle w Gołębiu posiadają szczególną wartość z uwagi na ich wyraz ideowy i artystyczny oraz osobę fundatora, kanclerza Jerzego Ossolińskiego.

Czym jest Domek Loretański?

Domek Loretański to nazwa potoczna sanktuarium Domu Świętej Rodziny, którego historia liczy ponad 2000 lat. W tym czasie zmieniła się rola, znaczenie i sama nazwa Domu Maryi. Dom Świętej Rodziny, zgodnie z legendą, znajduje się obecnie w Loreto. Pierwotnie dom ten stał w Nazarecie, w nim urodziła i wychowała się Maryja, tu miało miejsce zwiastowanie i tu mieszkał Jezus do 30. roku życia. Według legendy, po Wniebowstąpieniu Jezusa, św. Piotr w Domu Świętej Rodziny postawił ołtarz i gromadził wiernych na pierwsze Msze Św., była to więc pierwsza świątynia chrześcijańska. Dom był skromny i prosty (wymiary wnętrza: ok. 4m x 9m, wysokość ok. 3,5 m), miał drewniany dach. Dom ten był dobudowany do groty skalnej, nieustająco otaczanej czcią w Bazylice Zwiastowania w Nazarecie. Dom Świętej Rodziny stał się relikwią i przetrwał w swoim pierwotnym miejscu aż do czasu wojen krzyżowych. W 1219 roku modlił się w nim św. Franciszek z Asyżu. W 1291 roku, tuż przed upadkiem Królestwa Jerozolimskiego, Święty Dom (dokładnie trzy ściany) został przeniesiony do dzisiejszej Dalmacji. Następnie rodzina kupiecka de Angeli, przewiozła go przez morze do Loretto. Błędne tłumaczenia o tym wydarzeniu dały początek znanej legendzie, według której to aniołowie przenieśli Święty Dom do Włoch. W XIV wieku ściany Domu Świętej Rodziny obudowano osobno stojącym, zabezpieczającym murem. Na początku XVI wieku papież Julian II, budując bazylikę wokół Świętego Domu, zlecił Bramantemu zaprojektowanie obudowy.

santa casaSanta Casa w Loreto, źródło zdjęcia tu.

Wszystkie inne Domy lub Kaplice Loretańskie są tylko odbiciem kultu tego pierwowzoru. Lokalne realizacje tego projektu świadczą o potrzebach i możliwościach wykonawców.

Domek Loretański w Gołębiu pierwszym domkiem w Polsce

Ta niezwykła budowla jest pierwszym chronologicznie domkiem loretańskim wzniesionym w Polsce. Wspomina o niej anonimowy autor działa pt: Relatia krótka o Domeczku Nazaretańskim Najświętszej Panny Maryi, który sprawą Bożą do Loretu, Miasta Włoskiego z Nazaret przeniesiony jest. Zebrana z różnych Historyków i poważnych Autorów, Dla pospolitego pożytku ludzi miłością zapalonych ku tej Przenajświętszej Pannie, osobliwie tych, którzy chcą nabożeństwa w Domeczkach jej tu w Polsce na pewnych miejscach zbudowanych, mianowicie w Pradze przy Warszawie, na podobieństwo tego Nazaretańskiego zażywać. Wydana… w Warszawie… 1642:

Naprzód go zbudował Pleban Gołąbski we wsi Gołębiu (…) X. Grzybowski, człowiek pobożny, pierwej zmurowawszy kościół, któremu mało podobnych, zwłaszcza we wsiach znajdziesz, oba bardzo piękne wystawił i wielkim kosztem. Już i murem wszytek Cmyntarz obwiódł, i im dalej, tym więcej zdobił, w leciech swych zgrzybiałych.

Relatia krótka…, Warszawa 1642, s. 32, cyt. za Stanisław Michalczuk, Domek Loretański w Gołębiu. Geneza jego treści ideowych i artystycznych, [w:] Treści dzieła sztuki, Warszawa 1969, s. 154.

 

Fundatorzy Domku Loretańskiego w Gołębiu

Budową Domku Loretańskiego kierowali przynajmniej trzej proboszczowie tutejszego kościoła i nie wiadomo, czy świątynia została ukończona zgodnie z pierwotnymi planami (chodzi o portyk – prawdopodobnie ozdobne wejście do krypty). Fundatorem był kanclerz wielki koronny Jerzy Ossoliński. Fundusze na wzniesienie Domku pochodziły także z kasy parafialnej i składek parafian.

Jerzy Ossoliński

(…) w Gołębiu dom loretański Najświętszej Matce wystawił.

Franciszek Bohomolec, Życie Jerzego Ossolińskiego, kanclerza wielkiego koronnego, lubelskiego, lubomskiego, lubaczowskiego, bogusławskiego, brodnickiego, ryckiego, derpskiego, adzielskiego, stanisławowskiego i bydgoskiego starosty, t. 1 i 2, Kraków 1860, s. 169.

Jerzy Ossoliński był dzierżawcą Gołębia od 1621 roku, pełnił wiele ważnych funkcji na dworze królewskim, odbywał podróże dyplomatyczne, w tym poselstwo do papieża Urbana VIII (pojechał tam pokłonić się papieżowi w imieniu nowego władcy Polski Władysława IV Wazy noszącego tytuł: z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski, a także dziedziczny król Szwecji, Gotów i Wandalów, wybrany wielki książę Moskiewski). Była to bardzo ważna podróż, z której do historii przeszedł wjazd do Wiecznego Miasta, upamiętniony na obrazie „Entrata in Roma dell’ eccelmo Ambasciatore di Pollonia l’anno 1633”. Jerzy Ossoliński był kanclerzem wielkim koronnym, papież Urban VIII nadał mu tytuł księcia.

Jerzy Ossoliński został zapamiętany jako człowiek głębokiej wiary, w jego sypialni

(…) płonął wieczny ogień przed obrazem Maryi Panny, przed którym klęcząc koronki, litanie, godzinki co dzień nabożnie odmawiał (…).

Ludwik Kubala, Jerzy Ossoliński, Warszawa 1924, s. 141.

 

Jerzy Ossoliński podróżując do papieża Urbana VIII, zachował się jak pielgrzym:

(…) z wielkiej pobożności swojej, począwszy od Ankony aż do Loretu, ze wszystkim dworem swym pieszo szedł, uczciwość Tej Świątnicy Chrystusa Jezusa, i Matki jego czyniąc i z daleka Przybytkowi Jego kłaniając się.

Relatia krótka…, Warszawa 1642, s. 135.

Jerzy Ossoliński zobowiązał się ślubami ufundować m.in. kościół św. Józefa w Klimontowie i Domek Loretański w Gołębiu, gdzie był już fundatorem nowego kościoła. Na płycie kamiennej znajdującej się nad wejściem głównym do świątyni widnieje tekst inskrypcji, jednoznacznie potwierdzający udział Ossolińskiego w tej fundacji:

Chwała Bogu Najlepszemu Najwyższemu, który to dzieło w Roku Pańskim 1626, pod koniec panowania Króla Zygmunta III, za panowania Marcina Szyszkowskiego, biskupa krakowskiego rozpoczął. W Roku Pańskim 1634 za panowania Władysława IV, króla Polski, królującego obecnie, rządów biskupa Jana Alberta Polskiego księcia, kardynała oraz Jerzego z Tęczyna Ossolińskiego, sekretarza królewskiego [senatora], księcia Świętego Cesarstwa Rzymskiego, to pozostające we władaniu ukończył. I przyozdobił je tytułem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, św. Floriana patrona i św. Katarzyny, dziewicy i męczennicy oraz pozostałych św. męczenników.

W inwentarzach parafii w Gołębiu zapisano jeszcze bardziej szczegółowe informacje. Jerzy Ossoliński zadbał również o wyposażenie Domku Loretańskiego, ufundował srebrną lampę i przywiózł z Loreto figurę Matki Bożej Loretańskiej (według legendy figura była wykonana z drewna kokosowego), dla której jego żona, Izabella Ossolińska ufundowała dwie suknie.

Lampa srebrna od Jaśnie Wielmożnego P. Jerzego Ossolińskiego Kanclerza Dzisiejszego, która ustawicznie wisi w Lorecie. Sukienek dwie (…) od Paniej Kanclerzyny Koronnej dzisiejszej. Jedna Atłasowa błękitna (…) druga Tektu białego Srebrnego w kwiaty Farniste do koła koronki złote na Obraz Najświętszej Panny podszyta Duklą Ceglastą.

Inwentarz z r. 1883, cyt. za Stanisław Michalczuk, Domek Loretański w Gołębiu. Geneza jego treści ideowych i artystycznych, [w:] Treści dzieła sztuki, Warszawa 1969, s. 156.

 

Ks. Szymon Grzybowski

Inwentarze dóbr kościelnych w Gołębiu potwierdzają informację, że fundatorem Domku Loretańskiego był również ks. Szymon Grzybowski, proboszcz parafii w Gołębiu od 1615 roku, wcześniej wikariusz w Baranowie i Drążkowie. Ks. Grzybowski był dziekanem kazimierskim. Fundusze na budowę Domku Loretańskiego i kościoła w Gołębiu pochodziły z dziesięcin i dóbr parafii oraz z darowizn.

W czasie, kiedy kierował budową kościoła, parafia Gołąb składała się z 19 wsi, do majątku parafialnego wliczano dochody z 4 karcz znajdujących się w Gołębiu i jednej we wsi Gromki (dziś nieistniejąca wieś między między Wólką Gołębską a Gołębiem). W dawnej karczmie znajdowały się warsztaty rzemieślnicze, produkujące na potrzeby miejscowej ludności i przyjezdnych gości. Karczma to również miejsce noclegu. Wieś Gołąb, od XIV wieku, kiedy zmieniło się koryto Wisły i stracił na znaczeniu Sieciechów, pełniła rolę ważnego ośrodka komunikacyjnego, tu krzyżowały się szlaki handlowe, tu miała miejsce przeprawa przez Wisłę. Ilość karczm we wsi świadczy o dużym przepływie ludzi przez Gołąb. Być może to również był powód, dla którego wzniesiono tu Domek Loretański, Matka Boża Loretańska jest patronką ludzi w drodze. Ks. Szymon Grzybowski i kanclerz Jerzy Ossoliński mieli ogromną świadomość ważności tego miejsca i dlatego postarali się o wybudowanie kościoła o charakterze obronnym.

Ks. Szymon Grzybowski uporządkował finanse parafii, bronił majątku parafialnego w 50 procesach sądowych. Współpracował z Jerzym Ossolińskim i ta współpraca musiała układać się dobrze, skoro wspólnie ufundowali kościół, Domek Loretański i ogrodzenie kościelne (które od strony południowej wyznaczało granicę między dobrami dworskimi a proboszczowskimi). Prawdopodobnie podróżował do Loreto (jego pielgrzymka nie jest potwierdzona w źródłach historycznych, można przypuszczać, że podróżował do Włoch razem z Jerzym Ossolińskim). Ks. Szymon Grzybowski poświęcił ostatnie lata swojego życia budowie Domku Loretańskiego i nie ukończył tego dzieła.

Ks. Remigiusz Leżeński (Leżyński)

Po śmierci ks. Szymona Grzybowskiego, proboszczem w Gołębiu został ks. Remigiusz Leżeński, który wcześniej był koadiutorem (pomocnikiem z prawem następstwa) ks. Grzybowskiego. Ks. Leżeński objął parafię gołębską w 1641 roku, ale funkcję proboszcza sprawował krótko, w 1642 roku sporządził testament i w tym samym roku zmarł. On również nie dokończył budowy Domku.

Z testamentu wynika, że na rzecz Domku Loretańskiego w Gołębiu zapisał wszystkie swoje dochody oraz

Na rzecz Domku, „na fabrykę koło Loretu”, ks. Leżeński zapisał czynsz w wysokości 6% rocznie od sumy 30.000 zł pol., zabezpieczonej na wsi Tymienica, dający roczny dochód 1800 zł. Fabryka ta była kontynuacją prac budowlanych.

Kazimierz Parfianowicz, Domek Loretański w Gołębiu i grupa dzieł architektoniczno‑rzeźbiarskich, [w:] Studia Puławskie. Materiały z sesji popularnonaukowej z 27‑28 maja 1977, Puławy 1978, s. 115.

Zapisany czynsz nie był jednorazowym datkiem, ale stałą kwotą, otrzymywaną rocznie. Ks. Leżeński za te pieniądze ufundował cztery mansjonarie, czyli etaty dla czterech księży, którzy mieszkali w Gołębiu i byli zobowiązani do codziennej obsługi liturgicznej Domku Loretańskiego. Mansjonarze mieszkali w domkach znajdujących się w rogach ogrodzenia kościelnego, takich jak ten widoczny tu:

17779048_10213137258492610_1954674376_o

Kościół parafialny, Domek Loretański i budynek należący do duchowieństwa w Gołębiu w 1855 roku, źródło grafiki: album „Gołąb wart odkrycia”. 

Nabożeństwa sprawowane przez mansjonariuszy trwały do 1845 roku, kiedy fundacja na ten cel, podobnie jak inne fundacje dla parafii, upadła. W kolejnych latach Domek Loretański stracił swoje pierwotne przeznaczenie.

Ks. Szymon Grzybowski i ks. Remigiusz Leżeński zapisali w testamentach cały swój majątek Domkowi Loretańskiemu w Gołębiu i wskazali wybrane przez siebie miejsce pochówku: kryptę pod Domkiem Loretańskim (dziś krypta jest pusta).

Ks. Wojciech Rejmiński

W 1642 roku król Władysław IV przedstawił ks. Wojciecha Rejmińskiego jako kandydata na probostwo w Gołębiu. Ks. Rejmiński posiadał tytuł sekretarza królewskiego, kanonika sandomierskiego, kieleckiego oraz krakowskiego. Ponadto pełnił funkcję ekonoma dóbr biskupich, był fundatorem seminarium dla kleryków w Lublinie i nowej parafii w Żyrzynie, która przedtem należała do parafii gołębskiej (wybudował tam drewnianą kaplicę). Ks. Rejmiński ukończył budowę Domku Loretańskiego w Gołębiu.

Domek Loretański został konsekrowany tydzień po konsekracji kościoła, czyli 12 września 1638 roku, konsekrował go bp Tomasz Oborski. Natomiast trudno wskazać konkretną datę rozpoczęcia prac przy wznoszeniu Domku. Większość opracować na temat Domku Loretańskiego przyjmuje, że początek budowy należy datować na 1634 lub 1636 rok, kiedy kościół był już wybudowany. Prace dekoracyjne trwały jeszcze przynajmniej do 1644 roku.

Domek od strony północnej graniczył z cmentarzem kościelnym.

Bibliografia:

  1. Franciszek Bohomolec, Życie Jerzego Ossolińskiego, kanclerza wielkiego koronnego, lubelskiego, lubomskiego, lubaczowskiego, bogusławskiego, brodnickiego, ryckiego, derpskiego, adzielskiego, stanisławowskiego i bydgoskiego starosty, t. 1 i 2, Kraków 1860.
  2. L. Kubala, Jerzy Ossoliński, Warszawa 1924.
  3. Stanisław Michalczuk, Domek Loretański w Gołębiu. Geneza jego treści ideowych i artystycznych, [w:] Treści dzieła sztuki, Warszawa 1969.
  4. Kazimierz Parfianowicz, Domek Loretański w Gołębiu i grupa dzieł architektoniczno‑rzeźbiarskich, [w:] Studia Puławskie. Materiały z sesji popularnonaukowej z 27‑28 maja 1977, Puławy 1978.
  5. Relatia krótka o Domeczku Nazaretańskim Najświętszej Panny Maryi, który sprawą Bożą do Loretu, Miasta Włoskiego z Nazaret przeniesiony jest. Zebrana z różnych Historyków i poważnych Autorów, Dla pospolitego pożytku ludzi miłością zapalonych ku tej Przenajświętszej Pannie, osobliwie tych, którzy chcą nabożeństwa w Domeczkach jej tu w Polsce na pewnych miejscach zbudowanych, mianowicie w Pradze przy Warszawie,na podobieństwo tego Nazaretańskiego zażywać. Warszawa, 1642.

Copyright by Gołąb nad Wisłą 2016
Wszystkie prawa zastrzeżone. Powielanie części lub całości artykułów, zdjęć i innych materiałów graficznych tylko za zgodą autorów strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *