Teren przykościelny

Kościół, Loret i teren dawnego cmentarza przykościelnego, Gołąb, czerwiec 2019.

Odgłosy pracy przy kościele, cegły wiezione z pobliskiej cegielni, robotników różnych tłum i artystów i murarzy korowód. Powstaje budowla, co ma przetrwać najgorsze czasy. Warowna, obronna, wznoszona z białego kamienia z Kazimierz Dolnego i czerwonej cegły z gołębskich cegielni… Stukanie narzędzi, rozmowy, rusztowania, wielki dół, który wypełnia się fundamentami, ścianami o grubości w pewnych miejscach nawet do 3 metrów, potężnymi łukami, attykami, masywem dwóch wież i dwuspadowym dachem. Majestatyczny, cudowny, wciąż niedokończony… Między tym hałasem słychać liczenie pieniędzy, głos ks. Szymona Grzybowskiego, zapracowanego, zabieganego, ciągle w drodze i z drogi z sądu i do sądu, gdzie toczy łącznie ponad 50 procesów z jezuitami, walka o dobra parafii trwa. Moneta do monety, ciągle zbiera, odkłada, wieczne rachunki i czekanie na wykonanie pracy przez „murarza”, prawdopodobnie Piotra Likkiera z Kazimierza Dolnego. Budowa postępuje, bo ma silne wsparcie dzierżawcy Gołębia, Jerzego Ossolińskiego. Ta współpraca jest trwała, a dzięki porozumieniu, staje się dzieło…

Kościół od strony wschodniej i południowej, Gołąb, czerwiec 2019.

Domek Loretański od strony wschodniej i rozległy teren dawnego cmentarza, Gołąb, czerwiec 2019.

Po 400 latach cały teren przykościelny usłany jest małymi fragmentami cegieł i białego kamienia, wszędzie pełno czerwonych kamyczków, które wyglądają niepozornie. Mniejsze i większe, obok białe, szybko zieleniejące i drobne fragmenty piaskowca. W tej trawie, która dziś niemal równomiernie porasta teren dawnego cmentarza przykościelnego, kryje się wiele historii. Te fragmenty ceglanego i wapiennego gruzu to nie tylko świadectwo burzliwej przeszłości tego miejsca, zwłaszcza II wojny światowej, te fragmenty nie należały jedynie do ogrodzenia kościelnego, kościoła i Domku Loretańskiego. To także gruz po budynkach przykościelnych, które znajdowały się w każdym z czterech rogów ogrodzenia kościelnego. Kryte gontem wikarówki, szkoła, niektóre drewniane inne murowane, współgrały ze sobą i z pewnością pasowały do kościoła oraz budynków należących do starostwa gołębskiego. Mieszkali w nich księża pełniący funkcje wikariuszów w Gołębiu, w jednym z domów mieściła się szkoła i był to równocześnie dom nauczyciela. Dziś już ich nie ma, w Gołębiu zostały osamotnione tylko dwie budowle z XVII wieku, kościół i Loret. Pozostał jedynie drobny gruz…

Domek Loretański i teren cmentarza, Gołąb, czerwiec 2019. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *