Ostatnie okruchy maja 2019

Widok na las od strony ulicy Rudki, maj 2019.

Przemija maj, najpiękniejszy z miesięcy. Mówią, że za zimny i za mokry. Przemija młoda zieleń, seledynowa, soczysta, pachnąca, można spotkać jeszcze przedostatnie smutne dmuchawce, jeszcze biel krzewów gdzieniegdzie. Schyłek maja i odchodzi już to wyczekiwane od tylu zimnych i szarych miesięcy. Czas płynie i nie zwalnia, a to, co ma się dziać, dzieje się. Więcej kwiatów, więcej trawy i więcej wody, zwłaszcza tej niebezpiecznej, powodziowej. Maj na koniec wzburzył Wisłę, olbrzymia, brunatna i o nieprzyjemnym zapachu, sprawia, że człowiek ugina się przed żywiołem. Przeminie i ona, rozlana na terenach zalewowych, opadnie. Maj, co nie rozpieścił słońcem ani ciepłem, zamyka swoje dni. Był za mokry na świeże warzywa, które dopiero co wzeszły. Maj zostawia pytanie, czy plon w tym roku będzie dobry, czy to, co się zawiązało, przetrwa? Czy gruntowych pomidorów nie pochłonie czarna zaraza? Uczucie niepokoju pozostaje i uczucie żalu, że nie było tak słonecznie, jak rok temu i że kilka razy trzeba było palić w piecu, aby nie zmarznąć chłodną nocą…

Promienie słońca nad Gołębiem, w pobliżu krzyżówki ulic Folwarki, Krzywa, Urocza, maj 2019.

Przedostatni dmuchawiec, Gołąb, maj 2019.

Polny mak, Gołąb, maj 2019.

Na Rudki, Gołąb, maj 2019.

Rumiankowa łąka w pobliżu ulicy Rudki, Gołąb, maj 2019.

Czeremcha pod lasem Górki, Gołąb, maj 2019.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *