W dawnych wierzeniach i obrzędach ludu wiejskiego wrześniowe mgły oznaczały zbliżanie się do pory przejścia z lata w zimę. Krótsze wieczory, zimniejsze noce i poranki przypominały o zbliżającej się potrzebie gacenia chałup przed zimą, zabezpieczenia wszystkich plonów. Kończyły się także zabiegi magiczne związane z wypraszaniem dobrych zbiorów i właściwej pogody, a zaczynał się czas ochrony domostw i pół przed duchami, które jesienną porą miały się wędrować po świecie. Narzędzia rolnicze okadzano dymem z palmy wielkanocnej i pokropywano wodą święconą. Wszelkie prace polowe i zbiory z sadów należało zakończyć do połowy października. Resztki plonów zakopywano na polach jako dar dla przodków, rozpalano ogniska, aby wskazywać im drogę, dbano także, aby światło znajdowało się przed domem, wierzono, że przodkowie jesienią wracają i domagają się pożywienia i światła, kto im tego nie dał, narażał się na nieszczęście.
Zasiew ozimin kończył się jeszcze wcześniej, 21 września. To dzień św. Mateusza, z którym wiązały się powiedzenia ludowe:
- Na Świętego Mateusza każdy na dosiewki rusza.
- Gdy święty Mateusz w śniegu przybieżał, będzie poprzez całą zimę leżał.
- Na Mateusza słońce grzeje, po Mateuszu wiatr ciepło wieje.
- Na Mateusza weseli się każda dusza, bo wszystkie zbiory zwiozła do obory.
- Niech po świętym Mateuszu chucha, kto sobie nie kupił kożucha.
- Święty Mateusz dodaje chłodu i raz ostatni podbiera miodu.
Tego dnia należało miał miejsce obrzęd dosiewek. Na obsiane pola rzucano słomę ze zboża takiego, jakie zasiano, aby urosło równie piękne w myśl dawnej zasady „podobne daje podobne”. Po powrocie do domu spożywano uroczysty obiad. 21 września pszczelarze sprawdzali ostatecznie ule przed zimą.
Ważnym dniem był także 29 września, czy uroczystość Świętych Archaniołów, ponieważ wtedy wygasały umowy robotnikom najętym do pracy w gospodarstwach i również tego dnia zawierano nowe umowy. Z tym dniem związane były powiedzenia ludowe:
- Gdy noc jasna na Michała, to nastąpi zima trwała.
- Gdy przed Michałem jasna noc, nastąpi zimy ostra moc, zaś deszczowe Michałowe sprawią w zimę powietrze zdrowe.
- Gdy w Michała deszcz upadnie, walna zima będzie snadnie.
- Michałowy szron, a Marcinowe żytko, to przepadło wszystko.
- Święty Michał kopy z pola pospychał.
- Święty Michał do beczki kapustę wpychał.