Lotnisko w Borowinie w czasie II wojny światowej

Niemcy niszczący polskie samoloty na lotnisku w Borowinie, wrzesień 1939, źródło zdjęcia: www.odkrywca.pl. 

Pamięci polskich instruktorów, pilotów i wszystkich pracowników lotniska CWL 1 w Borowinie oraz pamięci ofiar, które zginęły w wyniku niemieckiego bombardowania lotniska 2.09.1939 roku, a także pamięci świadków tego miejsca i tych wydarzeń.

1 września 1939 roku

Pierwszego dnia wojny niemieckie samoloty obserwowały dębliński węzeł lotniczy. Spotkanie z uzbrojonym Dornierem 17 przeżyli instruktor Jan Falkowski i jego uczeń Jan Ignatowski. Jan Falkowski wspomniał po latach:

Tego ranka – tak żywo mam go w pamięci – obudziłem się z lekkim sercem. Rozpoczynał się zwykły dzień ćwiczeń w powietrzu. Mimo pochmurnej pogody, wystartowaliśmy z moim uczniem J. Ignatowskim, który już wkrótce miał ukończyć kurs. Szybko wyszliśmy w powietrze i kiedy nasz lekki szkolny samolot rozpoczął ewolucje, dostrzegłem nagle dwusilnikową maszynę wynurzającą się z ławicy chmur. Zaciekawiło mnie to, wiedziałem bowiem, że w pobliżu Dęblina nie stacjonują samoloty tego typu. Maszyna pojawiała się, to znowu nikła w chmurach, zataczając krąg nad lotniskiem. Było to bardzo dziwne. Ściągnąłem drążek i z góry starałem się ją zidentyfikować. Strumień ognia śmignął w naszą stronę. Strzelano do nas! To był niemiecki samolot rozpoznawczy (…). Na lotnisku przekazano nam natychmiast alarmujące informacje. Niemcy napadły na Polskę.

Jan Falkowski, Z wiatrem w twarz, Warszawa 1969, s. 23-24. 

Uczniowie dęblińskiej szkoły stanęli do kopania rowów, lotnisko w każdej chwili mogło zostać zaatakowane.

2 września 1939

Spodziewano się niemieckiego ataku. Po bezsennej nocy nastał mglisty ranek. Mgła dawała więcej czasu do przygotowania się do obrony. Jeden z podchorążych tak wspomniał poranek 2 września 1939 roku:

Oho, już są, cała wyprawa, jest ich sporo. Mgła jednak utrudnia im znalezienie lotniska, więc krążą, widać jak gdyby byli prowadzeni przez kogoś radiem. W tej chwili startują nasi myśliwcy, jakieś osiem czy dziesięć maszyn. Widząc to Niemcy natychmiast odlecieli. Ktoś ich uprzedza, tak było i poprzedniego dnia. Jak nasi myśliwcy startują, to Niemcy odlatują, jak nasi lądują, to oni wracają. Długi czas cisza, nagle słyszymy, że wracają, mgła się podniosła, poszli za Wieprz na Borowinę, maszyn nie widać, ale słyszymy gwizd i wybuchy. Bombardują tor kolejowy Gołąb-Dęblin. Idą całe serie, białe, wielkie maszyny snują po niebie w szyku bojowym na dużej wysokości. Zbliżają się do nas, powietrze aż drży od ich motorów, nagle gwizd tuż nad cmentarzem widać wybuchy. Bomby trafiają w stado krów, widzę maszyny – idą trójkami i nie tylko gwizd, ogień i grzmot.

Czyż mogli dać więcej : dzieje 13 Promocji Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, oprac. Alojzy Dreja, Londyn 1989, s. 120.

2 września 1939 roku lotnisko w Borowinie zostało zbombardowane przez niemieckie lotnictwo. Zginęło 2 wojskowych i 13 osób cywilnych, głównie kobiety piorące bieliznę w pobliskim jeziorze Nury [więcej na ten temat tu: Niemieckie bombardowanie lotniska w Gołębiu – śmierć kobiet piorących bieliznę w jeziorze Nury].

Podczas nalotu Luftwaffe 2 września 1939 roku zginęli na lotnisku Borowina k. Dęblina szeregowy Stefan Adamczyk i szeregowy Bazyli Bachur.

Adam Popiel, Andrzej Marciniuk, Katastrofy lotnicze w Dęblinie w latach 1920-1939, Dęblin 2012, s. 243. 

Bombardowanie Skoków

Po bombardowaniu lotniska w Dęblinie, Niemcy zaatakowali wieś Skoki. Podchorążowie zgromadzeni nad Wieprzem byli świadkami nalotu na Skoki:

(…) słyszymy znowu nalot. Lecą wzdłuż szosy bobrownickiej i ze Skoków, gdzie puszczają potężną serię; dziwimy się dlaczego tam wybrali cel, ale okazało się, że na poligon była właśnie przewieziona amunicja ze Skoków. Walą na poligon i zapalają wieś, ludność ucieka w panice, chwytając co kto może. Potem dostaje Dęblin, chmura dymu, pali się wszystko, gdzieś daleko słychać artylerię, ale nic nie widać w tym dymie. Nagle ktoś krzyczy, że czuć gaz, nakładamy maski, bo istotnie jakiś swąd – zapalili Borowinę i mosty i tak walą aż do zachodu słońca.

Czyż mogli dać więcej : dzieje 13 Promocji Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, oprac. Alojzy Dreja, Londyn 1989, s. 121.

2 września 1939 roku – wspomnienia pilota z Dęblina

Lotnisko w Borowinie pojawia się we wspomnieniach słowackiego pilota. Imrich Gablech nie zgadzał się na współpracę słowacko-niemiecką i razem z kilkoma innymi słowackimi pilotami 7 czerwca 1939 roku uciekł z Czechosłowacji do Polski. Wylądował w Dęblinie, zaprzyjaźnił się z polskimi pilotami i brał udział w kampanii wrześniowej. Pierwsze dni września zapamiętał bardzo dobrze:

Niemcy nadlecieli nad Dęblin dopiero dzień później [2 września – przypis M. D.] i od razu zaczęli bombardować lotnisko. Pas startowy, samoloty. Wszyscy się rozbiegli, zaczęli się chować w okopach. Postanowiłem wystartować, uratować jakiś samolot. Jak myślę o tym dzisiaj, to wydaje mi się, że działałem chyba trochę nieświadomie. Nie było nikogo, kto mógł mi pomóc, więc musiałem sam zakręcić śmigłem, zapalić motor, wyjąć spod kół blokady. Startowałem chyba z trzy razy, omijając dziury zrobione przez bomby. Gdy byłem już w powietrzu, to zdecydowałem się lecieć na lotnisko pomocnicze Borowina na południe od Dęblina. Jak podleciałem, to zobaczyłem, że całe płonie (…).

Imrich Gablech, Imrich Gablech historia pilota bohatera, https://www.focus.pl/artykul/imrich-gablech-historia-pilota-bohatera?page=2,  [dostęp: 27.09.2018].

Pilot rozbił samolot w pobliżu Borowiny na leśnej przecince. Gdy oprzytomniał, udał się na lotnisko Borowina.

 Wiedziałem, że muszę dostać się na lotnisko Borowina. Okazało się, że jest całkiem blisko i gdy tam doszedłem, to zacząłem chodzić od jednego samolotu do drugiego i sprawdzać, który może polecieć. Znalazłem sprawną Czaplę. Omijając leje po bombach, wystartowałem i doleciałem na Górę Puławską. Byłem tam pierwszy. Inni zaczęli się zlatywać po kilku godzinach. Wieczorem było już kilka samolotów. Przenocowaliśmy w szkole, a następnego dnia przyszedł kpt. Jan Hryniewicz, dowódca Eskadry Ćwiczebnej Obserwatorów z Dęblina, i powiedział, że potrzebuje trzech ochotników. Zgłosiłem się. Dostaliśmy szofera i mechanika. I pojechaliśmy z powrotem do Dęblina. A tam przy drodze wozy, konie, krowy; wszystko pozabijane, zbombardowane, straszny zapach. Wrzesień był w 1939 r. bardzo gorący…

Imrich Gablech, Imrich Gablech historia pilota bohatera, https://www.focus.pl/artykul/imrich-gablech-historia-pilota-bohatera?page=2,  [dostęp: 27.09.2018].

Lotnisko w Borowinie w czasie okupacji niemieckiej, Andrzej Glass, Tomasz J. Kopański, Polskie konstrukcje lotnicze, tom IV, cz. 1 Wrzesień 1939 roku, Sandomierz 2009, s. 235 .

Walka, ewakuacja i niewola

CLW 1 próbowało bronić się przed niemieckim atakiem. Niestety polscy lotnicy byli bezradni wobec nalotów Luftwaffe.

Wyglądało na to, że każdy budynek został trafiony bombą. Zdałem sobie wtedy sprawę, jak byliśmy bezradni, jak łatwo przyszło Niemcom rozbić w proch i pył nasze centrum wyszkolenia lotniczego.

Jan Falkowski, Z wiatrem w twarz, Warszawa 1969, s. 26.

 

Obrona Dęblińskiego Węzła Lotnisk nie powstrzymała niemieckiego ataku. W pierwszych dniach września ewakuowano podchorążych, instruktorów i samoloty w bezpieczniejsze miejsca. Piloci ruszyli do Rumunii, na Węgry, Litwę i Łotwę. Udało się ewakuować główne siły lotnictwa polskiego, „ponad 80% personelu latającego”. Niestety plan odbudowania polskich sił w Rumunii nie udał się. Po przekroczeniu granicy, wojskowi zostali rozbrojeni i umieszczeni w obozach. Większość z nich, widząc dramat tej sytuacji, uciekła do Francji. Lotnicy, którzy zostali osadzeni w obozach na Litwie i Łotwie, w 1940 roku zostali wywiezieni do Starobielska i Kozielska.

(…) we wrześniu 1939 r. dęblińska szkoła lotnicza podzieliła los całego lotnictwa polskiego. Nie udał się zamiar jego odtworzenia na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej. Było to możliwe dopiero we Francji, a przede wszystkim w Wielkiej Brytanii.

Jan Celek, Skrzydlata szkoła. Dęblińska Szkoła Lotnicza w latach 1925-1939 i wojenne losy jej wychowanków, Poznań 2000, s. 144. 

Po 17 września personel lotnisk biorących udział w obronie, również osoby związane z Borowiną, tu pracujące lub szkolące się, zostały aresztowane przez Armię Czerwoną.

Pędzono ich pieszo do obozów przejściowych, potem wywieziono do Starobielska i Kozielska. W kwietniu i maju 1940 r. zamordowano ich w Katyniu i Charakowie.

Jan Celek, Skrzydlata szkoła. Dęblińska Szkoła Lotnicza w latach 1925-1939 i wojenne losy jej wychowanków, Poznań 2000, s. 145.

Niemcy na lotnisku Borowina

Niemcy, którzy przybyli na Borowinę w trzecim tygodniu września, zastali opuszczone lotnisko. W hangarach znajdowały się samoloty niezdolne do lotu.

Niemieccy żołnierze na lotnisku w Borowinie, wrzesień 1939, źródło zdjęcia: www.odkrywca.pl. 

 

Niemcy zbombardowali lotnisko i zniszczyli polskie samoloty. Maszyny wyciągali przed hangary, wycinali czerwono-białe szachownice i podpalali. Hangary nie zostały zniszczone, jedna bomba trafiła w hangar – był to niewybuch.

Wnętrze hangaru nr 2 lotniska Borowina, Andrzej Glass, Tomasz J. Kopański, Polskie konstrukcje lotnicze, tom IV, cz. 1 Wrzesień 1939 roku, Sandomierz 2009, s. 234. 

 

Lotnisko w Gołębiu-Borowinie, hangar nr 1, w dachu ślad po bombie, wrzesień 1939 roku., Andrzej Glass, Tomasz J. Kopański, Polskie konstrukcje lotnicze, tom IV, cz. 1 Wrzesień 1939 roku, Sandomierz 2009, s. 237.

Etapy zniszczenia samolotu PWS-26 nr 207:

 

 

Zdjęcia ze strony www.odkrywca.pl.

Niemcy niszczący polskie samoloty na lotnisku w Gołębiu-Borowinie, wrzesień 1939 roku, fotografia ze zbiorów Pana Dariusza Wardy.

 

Polski samolot (PWS-26 nr 60, który wcześniej widoczny był na fotografii wykonanej wewnątrz hangaru nr 2) po kapotażu przed drugim hangarem, zdjęcie ze zbiorów Pana Dariusza Wardy. 

 

Fotografie zniszczonych samolotów na lotnisku Borowina w czasie okupacji niemieckiej, zdjęcia ze strony www.odkrywca.pl:

 

 

 

Niemcy wykorzystywali lotnisko w Borowinie do własnych celów. Na budynku dworu Michałki umieścili reflektor skierowany w stronę lotniska, szkoła, która przed wojną mieściła się „na Michałkach”, została zamknięta (na podstawie relacji Kazimierza Zamojskiego).

W lipcu 1944 roku Niemcy opuścili Borowinę, zbombardowali lotnisko i jego budynki. Po wojnie infrastruktura lotniska została częściowo odbudowana. Lotnisko służyło do celów wojskowych jeszcze w latach 50. XX wieku.

Lotnisko w pobliżu Gołębia istniało przez około 20 lat. Dziś teren lotniska to pola.

Ul. Lotnisko w Gołębiu, maj 2018.

Droga na terenie dawnego lotniska od strony Gołębia, maj 2018.

Jedno ze starych drzew na terenie lotniska, maj 2018.

Jedyna pozostałość po infrastrukturze lotniska, maj 2018.

Kamienna droga prowadząca do „górnej szosy”, trasy Puławy-Dęblin, maj 2018.

Teren byłego lotniska, maj 2018.

Zostało kilka starych drzew, kamienna droga, tajemnicza okrągła budowla i dwie niemieckie monety:

Monety znalezione na terenie lotniska, fot. Daniel Gowin, 2013. 

Serdeczne podziękowania za pomoc przy pracach nad powyższym artykułem dla Panów: Andrzeja Kazbieruka, Wiesława Grudniaka, Dariusza Wardy, Daniela Gowina, Wojciecha Zmyślonego. 

                   Koniec części drugiej.

Bibliografia:

  1. Jan Celek, Skrzydlata Szkoła. Dęblińska Szkoła Lotnicza w latach 1925-1939 i wojenne losy jej wychowanków, Poznań 2000.
  2. Andrzej Glass i Tomasz J. Kopański, Polskie konstrukcje lotnicze, t. IV,  Wrzesień 1939 roku, cz. 1,  Sandomierz 2009.
  3. Imrich Gablech, Imrich Gablech historia pilota bohatera, https://www.focus.pl/artykul/imrich-gablech-historia-pilota-bohatera?page=2,  [dostęp: 27.09.2018].
  4. Bronisław Galoch, Zniszczenie Węzła Lotniskowego „Szkoły Orląt”podczas kampanii wrześniowej 1939 r., [w:] „Tu jest moje miejsce. Kwartalnik Powiatu Puławskiego” 2012, nr. 11, s. 28-30.
  5. Ludomił Rayski, Słowo prawdy o lotnictwie polskim, Londyn 1947.
  6. Józef Zieliński, Lotnictwo polskie 1918-2008, Polish Air Force, Warszawa 2010.
  7. Czyż mogli dać więcej : dzieje 13 Promocji Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, oprac. Alojzy Dreja, Londyn 1989.

Copyright by Gołąb nad Wisłą 2016
Wszystkie prawa zastrzeżone. Powielanie części lub całości artykułów, zdjęć i innych materiałów graficznych tylko za zgodą autorów strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *