Dawne zwyczaje bożonarodzeniowe z Gołębia

Rodzina z Wólki Gołębskiej, lata 30. XX wieku. Źródło zdjęcia: archiwum domowe rodziny Zamojskich.

W 1958 roku dwie pracownice Muzeum Lubelskiego w Lublinie przeprowadziły wywiady z dwiema gołębiankami, 80-letnią Anielą Bernat oraz ze 54-letnią Stefanią Kamolą. Kobiety opowiedziały o obrzędach w Gołębiu, między innymi o zwyczajach związanych z Bożym Narodzeniem.

Nazwa Bożego Narodzenia w gwarze gołębskiej to Godne Święta. Wigilia była nazywana pośnikiem i rozpoczynano ją, gdy na niebie pojawiła się pierwsza gwiazdka.

Choinka

Moda na ubieranie choinek przyszła z miasta. Choinka była ustawiana w izbie lub w pokoju. Ozdoby choinkowe to przede wszystkim suszone jabłka, domowe ciastka oraz cukierki prawdziwe lub oszukane: kawałek patyczka zawinięty w opakowanie po cukierku. Robiono także łańcuch choinkowy z kolorowego papieru. Za pomocą drucika przymocowywano do gałązek małe świeczki, które zapalano po pośniku.

Pod choinką rozścielano słomę, która leżała tam do św. Szczepana, potem dawano ją kurom pod gniazda.

Stół wigilijny

Aniela Bernat z Gołębia w wywiadzie udzielonym pracownicom Muzeum Lubelskiego w Lublinie, tak opisała przygotowanie stołu, na którym spożywano pośnik:

Na trzech rogach stołu kładło się siano, a na obrus w tym miejscu po kawałku chleba, a na nim kolorowy opłatek, później ten opłatek z chlebem dają krowom w dniu św. Szczepana wraz z resztkami wieczerzy wigilijnej.

Aniela Bernatowa, Zapisy z badań terenowych, J. Petera, T. Karwicka, Lublin 1958 rok, materiały z Archiwum Działu Kultury Materialnej i Duchowej, Sekcji Etnograficznej Muzeum Lubelskiego w Lublinie.

Dania wigilijne

W okresie Adwentu obowiązywał ścisły post. „W Wigilię na południe smażyło się racuchy drożdżowe”, które były daniem najchętniej spożywanym przez dzieci. Były to racuchy z mąki pszennej, smażone na oleju. Pośnik składał się z 12 potraw. Barszcz spożywany w Wigilię był z kapusty i grzybów. Przygotowywano także pierogi z kapustą, pierogi z kaszą gryczaną („tatarczaną”) pierogi z kaszą jaglaną oraz ryby smażone i śledzie z cebulą w oleju. Ponadto kluski z makiem, kutię z pszenicy tłuczonej w stępie i gotowanej z cukrem, kaszę jaglaną z mlekiem z siemienia i osłodzoną (siemień konopny wierciło się w donicy), kompot z suszonych jabłek i innych owoców.

W czasie pośniku odkładano po łyżce z każdej potrawy dla bydła.

Przed II wojną światową gospodynie gołębskie piekły chleb z mąki żytniej i właśnie to mąka żytnia była powszechnie używana w kuchni do różnych dań. Chleb był razowy lub pytlowy. Mąkę pszenną, czyli białą, używano tylko do wypieku placków, a biała bułka pszenna była przysmakiem dzieci, kupowano ją w sklepiku przy karczmie lub w Puławach.

Powszechnie używano oleju lnianego. Olej lniany był używany do przygotowania dań postnych i wigilijnych, spożywano go bardzo często, aż „ludzie były żółte od tego łoleju”.

Zwyczaje

  • Dzielono się opłatkiem.
  • Po pośniku, aż do pójścia na pasterkę śpiewano kolędy.
  • Po Wigilii gospodarz zabierał dzieci do sadu na obwiązywanie słomą drzewek owocowych, aby rodziły, mówił:

Będziesz rodzić, czy nie będziesz rodzić, jak będziesz rodzić to cię zwiążę.

Stefania Kamola, Zapisy z badań terenowych, J. Petera, T. Karwicka, Lublin 1958 rok, materiały z Archiwum Działu Kultury Materialnej i Duchowej, Sekcji Etnograficznej Muzeum Lubelskiego w Lublinie.

  • Chłopcy chodzili z drzewem:

W wieczór wigilijny po pośniku kawalerowie szli do domu, w którym była panna na wydaniu i
przynosili naręcze drew, jeśli było ich nie do pary to znaczyło, że się panna wyda w tym roku, a jak nie
to znaczyło, że jeszcze poczeka.

Aniela Bernatowa, Zapisy z badań terenowych, J. Petera, T. Karwicka, Lublin 1958 rok, materiały z Archiwum Działu Kultury Materialnej i Duchowej, Sekcji Etnograficznej Muzeum Lubelskiego w Lublinie.

  • Po wyjściu od panny chłopcy robili gospodarzom różne psoty, np. chowali furtki (które znajdowano się na polach, gdy śniegi stopniały), wyciągali fragmenty wozu na stodoły lub zagracali drogę balami drewna.
  • Gospodarze rzucali za belki i obrazy słomę z podłogi: „Ile garści słomy zostanie, tyle kop żyta się urodzi” (relacja Anieli Bernatowej).
  • Kobiety, zwłaszcza panny na wydaniu, nie mogły nikogo odwiedzać w Boże Narodzenie. Dopiero w św. Szczepana dziewczyny mogły się odwiedzać, młodzież urządzała sobie schadzki w domach panien i bawiono się w słomie pod choinką: „Chłopoki wiuzały dziewychy w słomę, w powrósło” (relacja Genowefy Zamojskiej).
  • Od Nowego Roku chodzono z gwiazdą i z kozą, śpiewano kolędy:

Gore gwiazda Jezusowi w obłoku
Józef z Panną asystują przy boku
Hejże jeno dyna, dyna
Narodził się Bóg Dziecina

Aniela Bernatowa, Zapisy z badań terenowych, J. Petera, T. Karwicka, Lublin 1958 rok, materiały z Archiwum Działu Kultury Materialnej i Duchowej, Sekcji Etnograficznej Muzeum Lubelskiego w Lublinie.

W św. Szczepana istniały następujące zwyczaje (na podstawie wywiadu ze Stefanią Kamolą):

Rano w dniu św. Szczepana dawali opłatek krowom (koń był niedobry, bo nie chciał Matki Boskiej przewieź, więc nie otrzymuje opłatka).
Po domach chodzili chłopcy i kolędowali: z kozą – miała ruchome szczęki, z gwiazdą ze świeczką wewnątrz i obrazkiem na kijku, z szopką.
Od św. Szczepana do Matki Boskiej Gromnicznej chodzili też z Herodami – występowali starsi chłopcy.

Stefania Kamola, Zapisy z badań terenowych, J. Petera, T. Karwicka, Lublin 1958 rok, materiały z Archiwum Działu Kultury Materialnej i Duchowej, Sekcji Etnograficznej Muzeum Lubelskiego w Lublinie.

Istniał też pewien noworoczny zwyczaj:

W wigilię dziewczęta liczyły kołki w płocie, aby się dowiedzieć czy dostanie się jej kawaler czy wdowiec.

Aniela Bernatowa, Zapisy z badań terenowych, J. Petera, T. Karwicka, Lublin 1958 rok, materiały z Archiwum Działu Kultury Materialnej i Duchowej, Sekcji Etnograficznej Muzeum Lubelskiego w Lublinie.

 

Bardzo serdecznie dziękujemy Muzeum Lubelskiemu w Lublinie za udostępnienie zapisów z badań terenowych z Gołębia z 1958 roku.

Bibliografia:

  1. Aniela Bernatowa, Zapisy z badań terenowych, J. Petera, T. Karwicka, Lublin 1958 rok, materiały z Archiwum Działu Kultury Materialnej i Duchowej, Sekcji Etnograficznej Muzeum Lubelskiego w Lublinie.
  2. Stefania Kamola, Zapisy z badań terenowych, J. Petera, T. Karwicka, Lublin 1958 rok, materiały z Archiwum Działu Kultury Materialnej i Duchowej, Sekcji Etnograficznej Muzeum Lubelskiego w Lublinie.
  3. Relacje mówione mieszkańców Gołębia Genowefy Zamojskiej, Kazimierza Zamojskiego (1929-2017), Janiny Rułka.

Copyright by Gołąb nad Wisłą 2016
Wszystkie prawa zastrzeżone. Powielanie części lub całości artykułów, zdjęć i innych materiałów graficznych tylko za zgodą autorów strony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *