Podziemia kościoła w Gołębiu

podziemia wieksze

Filar postawiony na kamiennych schodach, być może dawne zejście do podziemi, fotomontaż 4 zdjęć, źródło obrazu: Inwentaryzacja podziemi kościoła pw. św. Floriana i św.Katarzyny w Gołębiu, oprac. Wiesław Nawrocki, fot. Zakład Badań Nieniszczących KPG. 

Każdy, kto choć raz schodził do podziemi pod chórem lub pod prezbiterium, ma ochotę rozbić mur i zobaczyć, co kryje się dalej. Zamurowane przejścia są barierą, której przez lata nie udało się nikomu pokonać. Być może w czasie któregoś z XX-wiecznych remontów świątyni ktoś wchodził do niektórych części podziemi, o czym świadczy pozostawiona tam współczesna cegła użyta do naprawy fundamentów. Nie wiadomo, kto był tam ostatnim razem i co widział. Podczas remontu kościoła w latach 2007-2013 także nie udało się wejść do podziemi, ale wykonano nieinwazyjne badania tych pomieszczeń. Dzięki fotografiom z minikamery wiemy, jak wyglądają piwnice. Podziemia kościoła w Gołębiu są fascynujące i przerażające jednocześnie.

Co chciał nam przekazać ks. Szymon Grzybowski wznosząc w Gołębiu nowy kościół parafialny?

Kościół został  wybudowany w latach 1626-1638, jego fundatorem był ówczesny proboszcz gołębski, ks. Szymon Grzybowski. Fundusze na budowę świątyni przeznaczał również Jerzy Ossoliński, dożywotni dzierżawca starostwa gołębskiego. Kościół powstał dzięki uporowi jednego człowieka, który konsekwentnie przez wiele lat zbierał pieniądze i prowadził sprawy sądowe (było ich ponad 50) o uposażenie z dziesięcin przynależnych kościołowi gołębskiemu. Czas budowy świątyni przypadł na pierwszą połowę XVII wieku, to burzliwe lata dla Polski, która prowadziła wojny na kilku frontach, zmagała się z kryzysem gospodarczym, konfliktami społecznym oraz zagrożeniem tureckim.

Ks. Szymon Grzybowski na pewno był świadomy historycznego znaczenia położenia Gołębia jako miejsca dawnego pogranicza państwa polskiego. Nie bez znaczenia było również położenie wsi przy ważnym trakcie na wschód, w okolicach Gołębia znajdowała się przeprawa przez Wisłę. Marzył o świątyni, która będzie imponowała wielkością i pięknem, która będzie widoczna z daleka i która będzie reprezentowała potęgę państwa. Dlatego zdecydował o budowie kościoła dwuwieżowego w nowatorskim i rzadkim stylu manierystycznym. Od zakończenia budowy kościoła, czyli od 379 lat, w krajobrazie Gołębia nie pojawiła się budowla, która wspaniałością i rozmiarami dorównałaby kościołowi. Świątynia wciąż jest widoczna niemal z każdego miejsca wsi, od strony Wisły, pól, lasów i okolicznych dróg prowadzących do Gołębia.

Świątynia, niegdyś o charakterze obronnym, stanowi oryginalny przykład łączenia mód, stylów i materiałów budowlanych. Intryguje zwłaszcza jaskrawa cegła ścian oraz kamieniarka okienna i drzwiowa z elementami stiuku. W gołębskim kościele widać wpływy włoskie, niderlandzkie, a także kazimiersko-lubelskie.

Bartłomiej Gutowski, Manieryzm, czyli prawie barok, [w:] Dziedzictwo dawnej Rzeczypospolitej, 2015, nr. 3, s. 10. 

Kościół w Gołębiu jest odpowiedzią na ówczesną sytuację w kraju. Z szacunku dla historii naszej osady, ks. Szymon Grzybowski zadecydował o nietypowym nadaniu wezwań kościołowi, nowa świątynia otrzymała aż trzy wezwania, św. Floriana, św. Katarzyny (wezwania poprzednich dwóch drewnianych kościołów) oraz trzecie, nowe, Wniebowzięcia Najświętszej Marii Pani, co jest wyrazem sarmackiego kultu Matki Bożej. Ks. Szymon Grzybowski, podobnie jak Jerzy Ossoliński, pielgrzymował do Loreto i był fundatorem Domku Loretańskiego w Gołębiu. Na podstawie jego testamentu wiadomo, że chciał być pochowany w krypcie pod Loretem, niestety do dziś nie odnaleziono jego grobu.

Świątynia – jedyna, murowana i tak potężna budowla w okolicy, miała jeszcze jedno ważne zadanie.

Charakter obronny kościoła

Obok funkcji sakralnej, kościół w Gołębiu, pełnił również funkcję obronną, stąd takie cechy architektoniczne świątyni, jak: masywne mury, w niektórych miejscach osiągające 3 metry grubości, rzędy otworów strzelniczych umieszczonych w wieżach oraz w tajemnych korytarzach i nad sklepieniem (na strychu kościoła), a także galeria (balkoniki pod sklepieniem).

Klatka schodowa prowadząca na dzwonnicę z licznymi pozycjami strzelniczymi. Źródło zdjęcia: album „Gołąb wart odkrycia”.

Oba tajemne korytarze, ukryte w grubości murów, prowadzą na balkoniki. W środku znajdują się liczne pozycje strzelnicze.

17431010_10213004990545994_377290628_o

Tajemne przejście z pozycjami strzelniczymi. Źródło zdjęcia: album „Gołąb wart odkrycia”.

Pozycje strzelnicze tajemnego korytarza ukryte w dekoracji między oknami. Źródło zdjęcia: album „Gołąb wart odkrycia”.

Cała klatka schodowa lewej wieży posiada otwory strzelnicze.

Pozycja strzelnicza na klatce schodowej. Źródło zdjęcia: album „Gołąb wart odkrycia”.

Obecnie część klatki schodowej prowadzącej do piwnicy pod chórem jest zamurowana. Bardzo ważnym elementem obronnym kościoła są ogromne podziemia.

Podziemia, do których można wejść

Obecnie można wejść do piwnicy znajdującej się pod chórem i do piwnicy znajdującej się pod prezbiterium.

Piwnica pod prezbiterium pełniła kiedyś funkcję zakrystii. Zejście znajdowało się w prezbiterium. W piwnicy zachował się niewielki fragment dawnej klatki schodowej oraz miejsce, w którym prawdopodobnie był piec. Jest tam także zamurowane przejście, być może prowadzące do dalszej części podziemi. Zakrystia znajdowała się tu przez bardzo krótki czas, pomieszczenie to nie nadawało się do przechowywania szat i ksiąg liturgicznych, było tam zbyt wilgotno, dlatego dobudowano zakrystię, która służyła przez wiele lat i spłonęła w czasie II wojny światowej. Nie wiadomo, kiedy dokładnie wybudowano tę zakrystię, na pewno istniała długo przed 1837 rokiem, kiedy to w czasie remontu wymieniono na niej dach.

Piwnica pod chórem jest prostokątnym pomieszczeniem, którego ściany zostały otynkowane. Najciekawszym miejscem tej piwnicy jest niewielkie pomieszczenie oddzielone od reszty drzwiami i znajdujące się pod klatką schodową prowadzącą na dzwonnicę. Na środku tego pomieszczenia stoi kamienny filar, dawniej otoczony schodami, jedna ze ścian w kierunku środka kościoła posiada zamurowane wejście, które prowadziło do dawnego magazynu na broń.

O zamurowaniu tego magazynu czytamy w dokumentach z remontu kościoła:

Próżnia dla luftu lit. a, na której ściana zarysowała się, zamurować. Otworu drzwi przez wykucie którego rysowanie się muru nastąpiło, zamurować (…).

Otworu w sklepieniu, gdzie były drzwi prowadzące z piwnicy H do kościoła zamurować.

Akta Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego tyczące się Funduszów Kościoła Parafialnego w Gołębiu od 1 stycznia 1828 do 1 stycznia 1853. 

W tej piwnicy było wyjście do środka kościoła, trudno powiedzieć, czy piwnica pod chórem łączyła się z pozostałymi podziemiami, wyniki badań prowadzonych w 2011 wykluczyły takie rozwiązanie.

Niedostępna część podziemi

W marcu 2011 roku w czasie ostatniego remontu, po odsłonięciu starej posadzki w środku kościoła, odkryto sklepienia piwnic. Zakład Badań Nieniszczących KPG z Krakowa przeprowadził pomiary i badania z zastosowaniem metody georadarowej oraz minikamery. Inwentaryzacja podziemi wykazała, że cały kościół jest podpiwniczony.

Poniżej plan podziemi, kolorem niebieskim oznaczono profil georadarowy, kolorem fioletowym punkty, w których wykonano odwiert i zdjęcie minikamerą, literą H oznaczono wysokość pomieszczeń.

plan podziemi

Plan podziemi wykonany na podstawie badań przeprowadzonych przez Zakład Badań Nieniszczących KPG z Krakowa, źródło obrazu: Wiesław Nawrocki, Inwentaryzacja podziemi kościoła pw. św. Floriana i św. Katarzyny w Gołębiu, Kraków 2011, zał. nr 1. 

Magazyny. Największą część podziemi stanowią 3 regularne pomieszczenia o wielkości 4 x 10.5 m i wysokości ok. 2.10 m. Osie tych piwnic przebiegają w kierunku północ-południe i są połączone przejściami znajdującymi się wzdłuż osi kościoła. W każdym pomieszczeniu znajdują się kamienne fundamenty pod filary kościoła, a ściany posiadają ślady świadczące o ponownym przebudowaniu.

otwór nr 3

Obrazy z minikamery z otworu nr 3, źródło grafiki: Wiesław Nawrocki, Inwentaryzacja podziemi kościoła pw. św. Floriana i św. Katarzyny w Gołębiu, Kraków 2011, zał. nr 3b. 

Opis fotografii:

Fot.10

Fotomontaż 4 zdjęć w kierunku południowym wykonanych w otworze 3. W piwnicy widoczne są kamienne fundamenty pod filary sięgające ok. 60 cm -nadmurowane cegłami. Sklepienie w całej piwnicy jest jednorodne. Ściana południowa jest obmurowana „schodkowo – 3 stopnie” cegłą do wysokości ok. 40 cm od stropu.

Fot.11a,b,c

Zestawienie 3 zdjęć w kierunku zachodnim (11a), północno-zachodnim (11b) [na zdjęciach widoczne kable z kamery] i północno-wschodnim (11c) wykonane z otworu 3. Na zdjęciu 11c widoczne jest podniesienie posadzki lub stopień o wysokości ok.25 cm prowadzący do środkowego korytarza biegnącego w kierunku ołtarza.

Wiesław Nawrocki, Inwentaryzacja podziemi kościoła pw. św. Floriana i św. Katarzyny w Gołębiu, Kraków 2011, s. 8. 

Pomieszczenia te imponują wielkością i są wyjątkowe. Tak ogromne podziemia znajdują się m.in. pod kaplicą MB Kębelskiej na Wzgórzu Kościelnym w Wąwolnicy. Prawdopodobnie wiążą się z funkcją obronną kościoła i mogły spełniać rolę magazynów na żywność oraz schronów dla mieszkańców wsi. Piwnice te są za duże, aby mogły pełnić jedynie funkcję krypt.

otwór nr 3

Obrazy z minikamery z otworu nr 3, źródło grafiki: Wiesław Nawrocki, Inwentaryzacja podziemi kościoła pw. św. Floriana i św. Katarzyny w Gołębiu, Kraków 2011, zał. nr 3b. 

Fotografia nr 25 to fotomontaż 4 zdjęć wykonanych z otworu 8 w kierunku południowym, fotografia nr 26 to przejście w kierunku wschodnich piwnic.

Krypty. Piwnice znajdujące się najbliżej prezbiterium są nieregularne i niższe niż poprzednie (ich wysokość to ok. 1.70 m). Prawdopodobnie te pomieszczenia były połączone z piwnicą pod prezbiterium. Wykorzystywano je jako krypty.

otwór nr 3

Obrazy z minikamery z otworu nr 3, źródło grafiki: Wiesław Nawrocki, Inwentaryzacja podziemi kościoła pw. św. Floriana i św. Katarzyny w Gołębiu, Kraków 2011, zał. nr 3b.

Fotografia nr 17 to fotomontaż 4 zdjęć, widoczny filar postawiony  na kamiennych stopniach, prawdopodobnie dawne zejście, widoczne wnęki po obu stronach filara, mogą to być zamurowane przejścia z zachowanymi łękami. Ściany z czerwonej cegły oparte na kamiennych fundamentach o wysokości ok. 1 m. Po lewej stronie prawdopodobnie wejście do krypt. Fotografia nr 18 to fotomontaż 3 zdjęć wykonanych z otworu 5 w kierunku zachodnim, jest to przejście do zachodnich piwnic. Fotografia 19 to fragment stopni filara ze zdjęcia nr 17.

W kryptach pod kościołem znajduje się trumna:

W jednym z pomieszczeń piwnicznych usytuowanych w północno-wschodniej części nawy kościoła, w sąsiedztwie prezbiterium, złożono przemieszane, luźne kości ludzkie oraz  jedną drewnianą trumnę.

Dariusz Włodarczyk, Wyniki badań kościoła parafialnego pw. św. Floriana i św. Katarzyny w Gołębiu, [w:] Kościoły nadwiślańskie Lubelszczyzny w świetle badań archeologicznych, pod red. Ewa Banasiewicz – Szykuła, Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, Lublin 2014, s. 68. 

Powodzie

Nie można mówić o podziemiach kościoła bez odniesienia do historycznych powodzi. W XIX wieku wielkie powodzie miały miejsce co kilka lub kilkanaście lat, woda zalewała fundamenty kościoła. W Gołębiu zachował się znak wielkiej wody na Domku Loretańskim, na jednej ze ścian oznaczono poziom wody i napisano:

Wysokość wody 1808 r.

wysokosc wody

Znak wielkiej wody na Domku Loretańskim w Gołębiu, Małgorzata Dziechciarz, Historyczne powodzie na Wiśle Lubelskiej w świetle znaków i tablic wielkich wód, praca magisterska, Toruń 2010, źródło zdjęcia tu

Kolejna, większa powódź nawiedziła Gołąb w 1813 roku. Według legendy właśnie wtedy do Gołębia przypłynęła drewniana figura św. Jana Nepomoucena, mieszkańcy wykonali gipsowy odlew tej figury.

Następnie wielka woda przyszła w 1837 roku. Po niej odnotowana powódź w Gołębiu miała miejsce w 1848 roku, w czasach remontu kościoła. Po jednej z powodzi podziemia kościoła zostały zamurowane. Zostawiono jedynie dwie piwnice (pod chórem i pod prezbiterium), do których wykonano osobne wejścia z zewnątrz kościoła.

Więcej na temat historycznych powodzi w Gołębiu jest tu.

Co było w podziemiach i dlaczego są zamurowane?

Każdy remont kościoła zaczynał się od prac w fundamentach. W 1837 roku praca w fundamentach odejmowała naprawę ścian w piwnicach i kryptach, pracę w podziemiach prowadził Majster Grabarski, na zewnątrz odkryto fundamenty przy zakrystii.

W 1848 roku, prace remontowe były prowadzone w fundamentach kościoła:

(…) masy składającej się z kości, zgniłych trumien, zmieni, w które woda z Wisły w czasie wezbrania dochodząc do grobów ciała zmarłych i trumny zamieszała, głęboko łokci 1 wykopać, wynieść z grobów, a dalej przez Kościół na Cmentarz Kościelny do dołu na ten cel przysposobić się mającego wytaczkować i przysypać świeżą ziemią gr. ł:1 (…) na światło potrzebne do wewnętrznego oczyszczenia grobów, na narzędzia i worki dla pracujących.

Akta Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego tyczące się Funduszów Kościoła Parafialnego w Gołębiu od 1 stycznia 1828 do 1 stycznia 1853. 

Powódź, która wydarła się do podziemi kościoła w Gołębiu, była jedną z największych powodzi w naszym regionie. Woda wdarła się do krypt i pomieszała trumny zmarłych. Prace grabarskie w fundamentach były prowadzone przy słabym oświetleniu (lampy naftowe) i zapewne przystępowano do nich dopiero, gdy woda opadła. Oczyszczanie grobów było bardzo nieprzyjemną pracą, w dokumentach z remontu kościoła została ona określona przymiotnikiem „przykra”, a ksiądz proboszcz co jakiś zwiększał wynagrodzenie dla grabarza i jego robotników. W połowie XIX wieku wyposażenie do pracy w kryptach było bardzo ubogie, posiadano jedynie worki lekarskie, wapno i wódkę do dezynfekcji. W podziemiach było ciemno i duszno, na pewno panował tam nieprzyjemny zapach rozkładających się ciał. W kryptach znajdowały się pochówki proboszczów gołębskich oraz dzierżawców okolicznych dworów. Dziś ich szczątki spoczywają w bliżej nieokreślonym miejscu na cmentarzu kościelnym.

Prace remontowe obejmowały również:

(…) ziemi wkoło fundamentów w grobach odkopać na łokieć głęboko i szeroko, po naprawieniu fundamentów na nowo zasypać i ubić (…) Fundamentu w grobach i piwnicach skruszałego przebrać, biorąc średnią grubość ½ łokcia głęboko w ziemi i nad ziemią pół łokcia i na nowo cegłą podmurować (…). Posadzki na kant w grobach na wapno ułożyć wpierw piaskiem powierzchnię na trzy cale grubo nasypać dla nieprzenoszenia wilgoci z ziemi (…).

Akta Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego tyczące się Funduszów Kościoła Parafialnego w Gołębiu od 1 stycznia 1828 do 1 stycznia 1853. 

Niestety nie zachowały się plany z remontów kościoła, zachowały się jedynie opisy.

Badania przeprowadzone przez Zakład Badań Nieniszczących KPG z Krakowa nie wyczerpują tematu podziemi kościoła w Gołębiu, należy je traktować, jako wstępne rozpoznanie piwnic. XIX-wieczni specjaliści od remontów kościoła mieli ważne powody, z powodu których zamurowali podziemia. Wiązało się to z pękaniem ścian kościoła. Ciekawostką jest prawdopodobieństwo istnienia tunelu ewakuacyjnego z piwnic, tunel ten powinien znajdować się gdzieś na terenie przykościelnym. Badania georadarowe prowadzone na zewnątrz kościoła wskazują pewnie miejsce, ale ta hipoteza nie została potwierdzona badaniami archeologicznymi.

Opracowała Małgorzata Daniłko

Bardzo serdecznie dziękujemy Panu Wiesławowi Nawrockiemu z Zakładu Badań Nieniszczących KPG z Krakowa za udostępnienie, na potrzeby powyższego tekstu, pracy Inwentaryzacja podziemi kościoła pw. św. Floriana i św.Katarzyny w Gołębiu wraz z fotografiami i planami podziemi.  

Bibliografia:

  1. Tomasz Bohun, Srebrny wiek: Rzeczpospolita w pierwszej połowie XVII stulecia, [w:] „Dziedzictwo dawnej Rzeczypospolitej” 2015, nr. 3.
  2. Bartłomiej Gutowski, Manieryzm, czyli prawie barok, [w:] „Dziedzictwo dawnej Rzeczypospolitej” 2015, nr. 3.
  3. Wiesław Nawrocki, Inwentaryzacja podziemi kościoła pw. św. Floriana i św. Katarzyny w Gołębiu, Kraków 2011.
  4. Anna Sochacka, Dzieje Gołębia w średniowieczu [w:] „Region Lubelski”, nr 2 (4), 1987, Lublin 1990.
  5. Jaromir Wilczak, Szkic historyczny parafii Gołąb do 1790 roku, Stadniki 1990.
  6. Dariusz Włodarczyk, Wyniki badań kościoła parafialnego pw. św. Floriana i św. Katarzyny w Gołębiu, [w:] Kościoły nadwiślańskie Lubelszczyzny w świetle badań archeologicznych, pod red. Ewa Banasiewicz – Szykuła, Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, Lublin 2014.
  7. Akta Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego tyczące się Funduszów Kościoła Parafialnego w Gołębiu od 1 stycznia 1828 do 1 stycznia 1853. 
  8. Akta Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego tyczące się Funduszów Kościoła Parafialnego w Gołębiu od 1 stycznia 1853. 

 


Copyright by Gołąb nad Wisłą 2016
Wszystkie prawa zastrzeżone. Powielanie części lub całości artykułów, zdjęć i innych materiałów graficznych tylko za zgodą autorów strony.

1 Comment

Add Yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *