Zapomniani bohaterowie „Zagon”, „Orlik” i „Przepiórka”

oddzial

Partyzanci WiN mjr „Orlika” – pluton Bolesława Mikusa „Żbika”, Lato 1946, źródło zdjęcia tu

Podczas II wojny światowej mieszkańcy Gołębia często ukrywali się w miejscowościach położonych poza linią frontu. W 1944 roku Kazimierz Zamojski z Gołębia w wraz z rodziną ukrywał się w Śniadówce. To właśnie tu spotkał trzech dowódców AK, którym rozsiodłał konie i ukrył siodła w zasiekach ze zbożem.

Był Zagon, Orlik i Przepiórka (…) przyjechali ci dowódcy na koniach, kazali rozsiodłać konie, zabrać siodła, bo już im nie będą potrzebne, a tam się partyzantka zeszła, zgromadziły cały oddział i miały iść na Warszawę.

.
Kazimierz Zamojski, „Narobiło się partyzantki”, Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, źródło nagrania tu.

„Zagon”

zagon

„Zagon”, mjr Franciszek Jerzy Jaskulski, źródło zdjęcia tu.  

„Zagon”, „Zagończyk”, czyli mjr Franciszek Jerzy Jaskulski (1913 – 1947), urodził się w Castrop-Rauxel w Niemczech, w 1926 roku z rodziną osiedlił się w Zdunach w Wielkopolsce, w 1939 roku zgłosił się ochotniczo do służby wojskowej i brał udział w obronie Warszawy. W październiku 1939 uciekł z niemieckiej niewoli, wrócił w rodzinne strony, pracował na kolei w tzw. Bauzugach, zorganizował młodzieżową grupę konspiracyjną oraz wydawał pismo konspiracyjne „Zagończyk”. Od 1943 roku przebywał na Lubelszczyźnie, był dowódcą Oddziału Dyspozycyjnego AK w Obwodzie Garwolin, a potem dowodził oddziałem lotnym w Inspektoracie Rejonowym Puławy. W czasie akcji „Burza” bronił Końskowoli, którą Niemcy zamierzali spalić. 30 lipca 1944 jego oddział został rozbrojony przez NKWD w Borysowie, mimo to jego ludzie wraz z „Orlikiem” wyruszyli wziąć udział w powstaniu warszawskim, ale nie dotarli do Warszawy. „Zagon” został aresztowany w listopadzie 1944 przez UB, 8 stycznia 1945 skazano go na karę śmierci, z więzienia uciekł w przebraniu strażnika i powrócił w okolice Puław. gdzie walczył z władzami komunistycznymi. Ponownie został aresztowany w lipcu 1946 roku, skazany na karę śmierci i rozstrzelany w więzieniu w Kielcach. Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych oraz Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

„Orlik”

orlik

„Orlik”, mjr Marian Bernaciak, źródło zdjęcia tu .

„Orlik”, czyli mjr Marian Bernaciak (1917 – 1946), urodził się w Zalesiu koło Ryk, w 1937 roku ukończył gimnazjum im. A.J. Czartoryskiego w Puławach. W 1939 roku walczył jako podporucznik rezerwy, dostał się do niewoli sowieckiej, na terenie ZSRR uciekł z transportu wiozącego polskich oficerów do obozów jenieckich. Po powrocie prowadził księgarnię w Rykach i drukarnię w Dęblinie. Od 1940 roku był zaangażowany w AK, został dowódcą Kedywu Podobwodu „A” (Dęblin-Ryki) w Obwodzie AK Puławy. W 1943 roku utworzył grupę partyzancką, której dowodził. W maju 1944 roku jego grupa otrzymała kryptonim OP I/15 Pułku Piechoty AK „Wilków”. Podczas akcji „Burza” w lipcu 1944 roku bronił Dęblin przed zniszczeniem, uchronił ludność przed wywózką. W lipcu 1944 roku jego oddział samodzielnie zajął Ryki. W sierpniu tego roku „Orlik” zgromadził partyzantów i zamierzał wziąć udział u powstaniu warszawskim, ale jego marsz na Warszawę zakończył się niepowodzeniem, oddział został rozwiązany, a on sam ukrywał się przed NKWD. Po wojnie dowodził jednym z największych na Lubelszczyźnie zgrupowań partyzantki niepodległościowej, które przeprowadziło wiele akcji zbrojnych przeciwko władzom komunistycznym. Zginął w czerwcu 1946 roku, gdy wracał z odprawy dowództwa Inspektoratu WiN Puławy do swojego zgrupowania w okolicach wsi Hordzieżka w powiecie łukowskim, zaatakowany przez służby komunistyczne został dwukrotnie rany, nie wiadomo, czy poległ w walce, czy popełnił samobójstwo, aby nie dostać się w ręce wroga. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

„Przepiórka”

przepióra

„Przepiórka”, por. Marian Sikora, źródło zdjęcia tu.

„Przepiórka”, czyli por. Marian Sikora (1914 – 1944), urodził się w Borysowie, w 1936 roku Gimnazjum i Liceum im. Czartoryskich w Puławach, potem rozpoczął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W czasie kampanii wrześniowej walczył w obronie Lwowa. W 1940 roku związał się z ruchem oporu, dowodził oddziałem Związku Odwetu – organizacji wydzielonej ze Związku Walki Zbrojnej. Od 1942 roku redagował tygodnik „Twierdza”. Dowodził oddziałem o kryptonimie OP-15/2, przeprowadził wiele akcji dywersyjnych. W 1944 roku w ramach akcji „Burza” stoczył walkę z 150-osobowym oddziałem niemieckim broniąc Końskowoli, to była największa bitwa AK w Inspektoracie „Puławy”. W październiku 1944 roku został aresztowany przez NKWD i przetrzymywany w Bałtowie, a potem uwięziony na Zamku Lubelskim, gdzie był torturowany, skazany na śmierć i rozstrzelany 12 grudnia 1944 roku. Został odznaczony krzyżem Virtuti Militari V klasy.

Akcje oddziałów „Zapory” i „Przepiórki” przeciw Niemcom prowadzone w okolicach Gołębia:

  • 3 czerwca 1944 roku – grupa „Zagona” wysadziła pociąg niemiecki między Gołębiem a Wólką Profecką, uszkodzono 1 tor i kilka wagonów, zginął 1 Niemiec, a kilku zostało rannych.
  • 7 czerwca 1944 roku – oddział „Przepiórki” i „Zagona” ostrzelał pociąg urlopowy niemiecki między Wólką Profecką a Gołębiem, wykolejono cały skład pociągu.
  • 11 czerwca 1944 roku – grupa „Przepiórki” na szosie przy Wólce Gołębskiej zaatakowała samochód z niemieckimi żandarmami z Ireny, zabito 5 żandarmów niemieckich.
  • 23 czerwca 1944 roku oddział „Przepiórki” i „Zagona”opanował stację kolejową w Gołębiu, postawiono własną obsługę stacji i zatrzymano dwa pociągi towarowe z różnych kierunków, pociągi zniszczono – na pierwszy z nich puszczono parowóz, a drugi wykolejono, zginęło 3 Niemców, kilku zostało rannych, reszta poddała się.

„Przepiórka” nie doczekał końca wojny, nie zdążył ukryć się w lesie z innymi partyzantami, został rozstrzelany w więzieniu na Zamku Lubelskim, miał tylko 30 lat. „Zagon” i „Orlik” po zakończeniu wojny walczyli z nowym okupantem, walczyli do końca. „Orlik” w chwili śmierci miał zaledwie 29 lat, a „Zagon” 34 lata.

Zginęło wielu żołnierzy Armii Krajowej. Reszta, którzy uniknęli tego losu znaleźli schronienie w lesie. Wśród nich i ja (…) Z wewnątrz więzień zaczęły nas dochodzić wiadomości mrożące krew w żyłach. (…) giną bez śladu ludzie, a gdy się znajdzie ich zwłoki, mają po katyńsku ślad strzału w tył głowy, ręce w tył związane często drutem kolczastym (…). Społeczeństwo stanęło do samoobrony. Społeczeństwo powierzyło mi kierownictwo akcją samoobronną. Funkcję tą pełnię z wiarą, że zbliżam dzień wolności naszej. Dla tej wolności poświęciłem wszystko bez reszty…

Fragment manifestu „Orlika”, źródło cytatu tu

Bibliografia:

  1. Kazimierz Zamojski, Narobiło się partyzantki, Archiwum Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/dlibra/docmetadata?id=93684&from=publication [dostęp: 01.03.2017].
  2. Mjr Franciszek Jerzy Jaskulski „Zagon”,”Zagończyk”, http://podziemiezbrojne.blox.pl/2006/04/Mjr-Franciszek-Jerzy-Jaskulski-Zagon-Zagonczyk-1.html [dostęp: 01.03.2017].
  3. Mjr Marian Bernaciak „Orlik”, http://podziemiezbrojne.blox.pl/2006/03/Mjr-Marian-Bernaciak-8222Orlik8221-1917-1946.html [dostęp: 01.03.2017].
  4. Marian Sikora, „Przepiórka”, http://archive.is/0KI9z [dostęp: 01.03.2017].
  5. Sprawozdanie z przeprowadzonych akcji zbrojnych w VI.1944 r. sporządzone przez Sikorę Mariana ps. „Przepiórka” szefa Kierownictwa Dywersji Inspektoratu Puławy, Archiwum Państwowe w Lublinie.

3 Comments

Add Yours
  1. 1
    Jendrula

    Dotychczas znane mi były dwa przypadki ataków partyzantów BCH na niemieckie pociągi wojskowe w rejonie Gołębia /maj i wrzesień 1943 r./.Wiedzę o tych aktach dywersji czerpałem z literatury i relacji naocznych świadków. Nigdy nie słyszałem o atakach w 1944 r. na niemieckie pociągi wojskowe w Gołębiu partyzantów z innych formacji.Jeżeli to możliwe proszę o więcej informacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *